ARTYKUŁ REDAKCYJNY

EDITORIAL ARTICLE

STAROŚĆ TEŻ MOŻE BYĆ POGODNA

OLD AGE CAN BE JOYFUL TOO

Alicja Nasiłowska-Barud, Małgorzata Barud

ZAKŁAD PSYCHOLOGII KLINICZNEJ KATEDRY I KLINIKI KARDIOLOGII UNIWERSYTET MEDYCZNY W LUBLINIE, LUBLIN, POLSKA

I KLINIKA ANESTEZJOLOGII I INTENSYWNEJ TERAPII KATEDRY ANESTEZJOLOGII I INTENSYWNEJ TERAPII, UNIWERSYTET MEDYCZNY W LUBLINIE, LUBLIN, POLSKA

Streszczenie

Na całym świecie ludzie żyją dłużej. W społeczeństwach wysoko rozwiniętych ludzie starzy stanowią połowę populacji. Starość jest ukoronowaniem całego życia, jest okresem w którym zbiera się owoce swojej pracy. Człowiek żyjąc na ziemi wypełnia pewien cykl, który rozpoczyna się narodzinami, a jego uwieńczeniem jest starość. Każdy wiek jest piękny na swój sposób, ale największym szczęściem jest przeżycie całego cyklu. Starość jest swoistym pięknem ubogaconym przeszłością, która ją przygotowała. Przez całe życie powinniśmy przygotowywać się do tego, żeby mieć udaną pogodną starość, gdyż ona jest ukoronowaniem naszej egzystencji. Ludzie starzy lubią spokój, odpoczynek, ciszę i przytłumione dźwięki. Dzięki tym cechom wnoszą w każde środowisko równowagę, opanowanie i spokój. Czynią to bezwiednie, wyłącznie poprzez swoje istnienie, poprzez swoją obecność, ponieważ te cechy w nich tkwią i stanowią część ich życia. Starość jest łaską daną człowiekowi od Boga. Dlatego ze spokojem możemy powiedzieć, że stary człowiek ma w ręku dzieło swego życia, które kiedyś Bogu przedstawi.

Słowa kluczowe: starzenie się, starość, wsparcie społeczne, religia, rodzina

Abstract

All over world people live longer. In highly civilized societies the elderly people are half of the population. The old age crowns the whole life, it is the period when one enjoys the fruits of his labours. The man, when living on earth, completes a certain cycle which begins with the birth and is crowned with the old age. Each age is somehow beautiful but the extreme happiness is to go through the whole cycle. The old age is the specific beauty enriched with the past which had prepared it. Through their whole life one should be preparing to have successful, cheerful old age as it crowns air existence. The elderly like calmness, rest, silence and deadened sounds. Thanks to these traits they make every environment harmonious, calm and peaceful. They do it subconsciously thanks to their existence, exclusively through their own presence because these traits are the inherent part of their lives. The old age is God’s grace given to man. That is why we may easily say that in their hand an old man holds their life’s achievements that they will introduce to God one day.

Key words: ageing, old age, social support, religion, family

Wiad Lek 2019, 72, 9 cz I, 1602-1606

WSTĘP

Kultura końca dwudziestego wieku wytworzyła model człowieka zdrowego, silnego, człowieka sukcesu, w którego życiu nie mówi się o upływie czasu i zbliżaniu się nieuchronnej starości. Żyjemy w dobie cywilizacji młodych, starości się boimy. Dlatego daleko odsuwamy ten problem i tak bardzo niechętnie o nim rozmawiamy.

Starość w życiu każdego człowieka jest faktem nieuchronnym. Upływ czasu jest jednym z podstawowych doświadczeń człowieka. Upływający czas może pociągnąć osobę w wir życia, a zatem uczynić ją aktywną. Zdarza się jednak tak, że czas paraliżuje i przeraża, kiedy ma się poczucie przemijania czasu, jego nieuchwytności i nieodwracalności.

Możemy powiedzieć za Antoine de Saint-Exupery − autorem Małego Księcia, że czas nie jest klepsydrą, która zużywa swój piasek, ale żniwiarzem, wiążącym swój snop [1].

Wielki psycholog Carl Gustaw Jung twierdził, że najważniejszym zadaniem człowieka jest nadążyć psychologicznie za fizjologiczną krzywą życia. A zatem, by żyć w zgodzie sami ze sobą, mamy bardzo trudne zadanie do wykonania. Musimy nauczyć się dostosowywać wewnętrznie do określonych wiekiem warunków zewnętrznych. Tylko wtedy, gdy ta adaptacja nam się uda, będziemy umieli przyjąć i wykorzystać wszystkie dary, jakie niesie nam ze sobą każda faza życia, a więc i starość [2].

PRZEMIJAJĄCY CZAS

Każdy z nas żyjąc na ziemi wypełnia pewien cykl: dziecko, młoda dziewczyna czy młody chłopak, człowiek dorosły i starzec. Starość jest uwieńczeniem całego cyklu. Jacques Leclercq w książce Radość zmierzchu porównuje życie człowieka do wspinania się na górski szczyt. W ciągu naszego życia, pisze wspomniany autor, wspinamy się po stoku góry. Krajobraz coraz bardziej ubożeje, a na wierzchołku znajdujemy jedynie głazy i śnieg. Jednak widok ze szczytu jest wspaniały. Życie wiedzie każdego z nas różnymi drogami, czasami bardzo krętymi, a krajobraz wokół nas coraz bardziej pustoszeje: odchodzą jedni po drugich dziadkowie, rodzice − ci, którzy mieli nad nami władzę, którzy kierowali naszą młodością. Potem odchodzą koledzy, przyjaciele naszego życia. Człowiek idąc naprzód staje się coraz bardziej samotny.

Kto dożywa starości upodabnia się do alpinisty zdobywającego pozbawiony roślinności szczyt. Ale gdy się odwróci, jego życie roztacza się przed nim jak krajobraz widziany z wysokiego szczytu. Życie każdego z nas jest wspinaniem się ku starości, zaś starość jest wierzchołkiem. Swoją wędrówkę na szczyt rozpoczynamy jako roześmiane dzieci, biegające po zielonych, ukwieconych łąkach, po zielonych drogach i kwitnących sadach. Potem zaczynamy podchodzić do stoku. Życie wymaga od nas już znacznie więcej. Często z trudnością pokonujemy drogę wymagającą silnych nóg, silnych mięśni i bystrego oka, które wybierze właściwy kierunek. Wspinamy się powoli, dźwigając ciężar zmęczenia, ale jakaś dziwna siła popycha nas do przodu. Jakże często pragniemy chwili wytchnienia, aż wreszcie osiągamy wierzchołek. Starość jest piękna wyłącznie jako starość bogata przeszłością, która ją przygotowała [3].

Krajobraz naszego życia zmienia się wraz z naszym wiekiem. Inaczej spostrzega świat dziecko, inaczej widzi młoda osoba, a jeszcze inaczej człowiek dojrzały. Nieszczęśliwy jest ten, kto nie umie dostosować się do osiągniętego wieku. Czy nie śmiesznie, a może nawet żałośnie wygląda młodzieniec pozujący na starca lub odwrotnie, człowiek stary udający młodzieniaszka. Życie tylko wtedy jest kompletne, kiedy osiąga kres. Toteż starość kończy życie ostatecznie. Jeśli ktoś umiera nie dożywając starości, jego życie jest niepełne. Życie nie dało mu wszystkiego [4]. Szczęśliwy jest człowiek, który może wspominać i porównywać czasy sprzed 60 czy 70 lat.

Całe życie przygotowujemy się do tego, żeby mieć udaną starość, gdyż ona jest ukoronowaniem naszej egzystencji. Każdy z nas pragnie w swoim życiu zrealizować jakiś cel (ideał). Wraz z upływem czasu cel ten staje się bardziej przyziemny. Słabną marzenia o osiąganiu wielkich sukcesów, a jedyną pobudką czynienia dobra staje się prawdziwa miłość [4, 5].

Przemijają dni i miesiące, każdemu z nas przybywa lat. Wszystko ulega złagodzeniu, znikają złe cechy naszego charakteru. Ludzie młodzi są zabiegani, żyją w ciągłym pośpiechu, niepewności, poszukiwaniu, ich myśl rozprasza się na tysiące różnych problemów. Wielu młodych lubi ciągłe zmiany, pośpiech i niepewność każdego dnia, gdyż dostarcza im to licznych wrażeń. Starość niesie ze sobą spokój, odpoczynek, ciszę i stłumione dźwięki. Dlatego właśnie ludzie starzy w każde środowisko wnoszą równowagę, opanowanie, spokój. Czynią to nieświadomie, nie zdając sobie z tego sprawy, bezwiednie, po prostu poprzez swoją obecność, ponieważ wszystkie wymienione powyżej cechy w nich tkwią, stanowią część ich życia. Ileż rodzin rozpada się wraz z odejściem najstarszego jej członka [4, 6].

AFIRMACJA STAROŚCI

Bardzo cennym i ważnym owocem długich, przeżytych lat jest doświadczenie i mądrość życiowa. Są to największe skarby i zalety starości. Filozofowie, poeci i naukowcy różnych dyscyplin podkreślają, że nauka i kultura więcej zawdzięcza starcom niż młodzieńcom.

Cyceron w dziele Pochwala starości napisał, że starość nie oddala od spraw, które wymagają sił duchowych − przeciwnie właśnie w tych sprawach jest najbardziej potrzebna. Rzeczy prawdziwie wielkich nie dokonuje się siłą fizyczną, wymagają one rozwagi, mądrości i dojrzałej decyzji, a właśnie starość ma te zalety, wzrastają one z wiekiem. Starzec nie może bronić ojczyzny włócznią czy mieczem, ale może jej służyć rozwagą, rozumem i mądrą radą [7, 8].

Jakże często korzystamy w sytuacjach zagrożeń z bogactwa doświadczeń życiowych ludzi starych. Przykładem niech będzie odezwa Konwentu Narodowego w okresie Rewolucji Francuskiej z 1792 roku wzywająca Francuzów do broni. Skierowana była do wszystkich obywateli, a więc i do starców. „Starcy kazali się nieść na publiczny plac, by dodać odwagi walczącym”. Nie walczyli przecież szablą czy z karabinem w ręku, ale służyli radą, roztropnością, nieśli nadzieję i otuchę młodym [9].

W traktacie Cycerona starość przedstawiona jest jako wspaniały okres życia. Cechuje ją dojrzałość, mądrość i wielka użyteczność dla społeczeństwa. Zdaniem Cycerona, prawdziwie rozumny i cnotliwy człowiek jest w starości zdrowy, sprawny i szczęśliwy, jest nauczycielem młodzieży i pełni w różnych dziedzinach ważną rolę kierowniczą i doradczą [5, 7,8].

Adam Mickiewicz w znanej nam wszystkim epopei narodowej Pan Tadeusz przedstawił postać Sędziego. Sędzia to nie tyle starzec, co patriarcha, głowa rodu Sopliców. W swoim dworze pielęgnuje tradycję i dobre obyczaje; w niczym nie uchybia zaproszonym gościom. Jest jednym z ostatnich wielkich odchodzącego świata, symbolem kultury szlacheckiej. Z kolei Gerwazy, dawny sługa Horeszków, jest skarbnicą wiedzy o rodach Sopliców i Horeszków [10, 11].

Inny przykład − Lalka Bolesława Prusa − Stary Mincel, właściciel sklepu na Podwalu był dla młodego Rzeckiego najwyższym autorytetem w sprawach handlu i wzorem kupca doskonałego. Krystalicznie uczciwy, oddany swojej pracy, do końca nie opuścił sklepu
i umarł za kontuarem [11, 12].

Maciej Boryna z Chłopów Władysława Reymonta to bohater stylizowany na piastowskiego kmiecia, a zarazem patriarchę. Jest nie tylko głową rodziny, ale dzięki swemu doświadczeniu i statusowi majątkowemu zajmuje wysokie miejsce w społeczności Lipiec. Starość Boryny ukazana jest tu przede wszystkim jako pewna dojrzałość życiowa i ogromne doświadczenie [11, 13].

GODNOŚĆ I RELIGIA

Podstawową kategorią rozumienia człowieka, także starego, jest kategoria godności osoby. Godność ludzi starych tak bardzo akcentował w swoich wystąpienia św. Jan Paweł II. Godność człowieka wynika z jego osobowej natury i jest istotą człowieczeństwa. Transcendentna wartość człowieka, jego godność pozostaje nienaruszona nawet mimo cierpienia, choroby i starości mówił Papież [14]. „Przede wszystkim trzeba patrzeć na ludzi starszych w świetle ich godności ludzkiej, która nie znika w miarę upływu lat i pogarszania się stanu psychicznego i fizycznego [św. Jan Paweł II].
W wielu księgach Starego Testamentu starość jest traktowana z wielkim poważaniem: „Młodość jak zorza polarna szybko przemija” cyt. z Koheleta (11, 10) „Marność nad marnościami – wszystko marność” (Kohelet 1, 2). Odnosi się to do nietrwałości życia i nieubłagalnego upływu czasu. Wiek podeszły w Księdze Rodzaju (11, 10-32) rozważany jest z wielkim uznaniem i poważaniem, a długowieczność jest postrzegana jako znak Bożej łaskawości. Biblia ukazuje wspaniałe świadectwa ludzi starych „Sprawiedliwy zakwitnie jak palma, rozrośnie się jak cedr na Libanie (…). Wydadzą owoc nawet w starości, pełni soków i zawsze żywotni, aby świadczyć, że Pan jest sprawiedliwy” (Ps 92, 13.15-16). W biblijnych przesłaniach, w Księdze Mądrości (4, 8-9) „starość jest czcigodna, nie przez długowieczność i liczbą lat się jej nie mierzy: sędziwością u ludzi jest mądrość, a miarą starości – życie nieskalane” [15].

Starość to ostatni etap ludzkiego dojrzewania i znak Bożego błogosławieństwa. Każdy człowiek na własne życie powinien spojrzeć jako na całość i z właściwej perspektywy. Właściwą perspektywę stanowi wieczność, każdy zaś etap życia jest ważkim przygotowaniem do niej. Także starość ma swoją rolę do odegrania w tym procesie stopniowego dojrzewania człowieka zmierzającego ku wieczności [14, 16−18].

U człowieka starego słabnie siła fizyczna, ciało staje się coraz mniej sprawne, coraz więcej przysparza kłopotów, przykrości i dolegliwości. W zamian za to wzrastają siły duchowe, rozwija się duchowe dojrzewanie. Dr Joseph Reveille w swojej pracy Starość wydanej we Lwowie w 1877 roku pisał: „Wprawdzie nie ma w wieku starości podobnie, jak w wiośnie życia ani tej świeżości uczuć i myśli, ani tej siły zapału i nadziei bez granic, co to unoszą i ujarzmiają, ale też nie jednego z tych szczęsnych pięknego wieku szaleńców do błędu, winy i fałszywego oceniania rzeczy prowadzą. Starzec nad wszystkiem panuje rozwagą: nawet w uczuciach duszy i serca widzimy tu i ów rozsądek, ową roztropność, ten zdrowego rozumu kwiat wonny, jako wynik znajomości rzeczy, drogo wprawdzie nabytej, gdyż tylko żyjąc uczymy się żyć dobrze. (…) Dlatego to człowiek co w ciągu swojego życia niemało doświadczył wypadków, wiele niedoli i ciężkich przebył zawodów, bez wątpienia nauczył się być słodkim, umiarkowanym i łatwo wyżej woli uległym. Z tem wszystkiem znajdują się starcy, których serce, rzekłbyś ze stali ukute, tak wielką nie w jednemu zdarzeniu gotowi okazać moc duszy. Znajdzie się u niejednego odwaga, gdy tego potrzeba wypadnie, odwaga co natchnie myśl wielką w obliczu niebezpieczeństwa wielkiego. „Zimna głowa a serce gorące, oto charakter znacznej większości ludzi wiekowych” [19].

RODZINA I WSPARCIE SPOŁECZNE

Uczucia wieku starczego są skierowane oczywiście ku miłości. Miłość ludzi starszych jest już uwolniona od namiętności, od zapatrzenia się w siebie i od pędu życiowego. Obszar miłości rozszerza się i znajdują w nim miejsce bliźni. Osoby starsze przestają myśleć tylko o sobie, a pragną dobra osób, które kochają. Usilnie dążą do tego, by dobro osób przez nich kochanych było ich osobistym dobrem. Rodzina dla osób starych jest ostoją, domeną, której niczym innym nie można zastąpić. Nie można zastąpić rodzinnej intymności uczuciowej, wspólnie przeżywanych dobrych i przykrych doświadczeń. Prawidłowe funkcjonowanie rodziny jest źródłem energii emocjonalnej, aktywności, równowagi i zdrowia psychicznego. Dzięki tym czynnikom osoba w podeszłym wieku potrafi przystosować się do starości, a to sprzyja dodatniemu bilansowi życiowemu [20, 21].

Rodzina jest naturalnym środowiskiem dla każdego człowieka. Zabezpiecza naturalne, podstawowe potrzeby: biologiczne, psychologiczne i społeczne. Pozytywne relacje między członkami rodziny sprawiają, że funkcjonuje ona dobrze jako system. Związki uczuciowe w rodzinie czynią, że każdy z jej członków otrzymuje potrzebne wsparcie. W prawidłowo funkcjonującej rodzinie proces starzenia się jej członków jest czymś naturalnym. Rodzina akceptuje osobę starzejąca się i w spokoju przyjmuje jej ograniczenia wynikające ze zmian powodowanych wiekiem. Proces starzenia należy do naturalnych procesów, a osoba starzejąca się jest akceptowana, szanowana i może powiedzieć, że jej starość jest pomyślnie ułożona, że doczekała, dojrzałej pomyślnej starości. Przy prawidłowo zachowanych relacjach rodzinnych starość jest naturalnym procesem, jest okresem, do którego człowiek zmierza, a nie tragedią. Wsparcie rodziny dla człowieka starzejącego się ma wielką moc i pozwala na to, by mógł on cieszyć się, że dożył starości [22].

Pośród najważniejszych relacji z innymi szczególne znaczenie ma związek z rodzicami. Rola związku dzieci z rodzicami i rodziców z dziećmi ma podstawowe i zasadnicze znaczenie dla prawidłowych relacji z innym. Do ważnych związków należą przecież związki małżeńskie, siostrzane, braterskie, związki przyjacielskie, relacje między dziadkami a wnukami. Ileż to miłości, ciepła i serca dziadkowie okazują swoim wnukom. Mimo że każdy z tych związków charakteryzuje się inną miłością, wszystkie one pozwalają na pełniejsze życie, a zatem i pogodne starzenie się [23].

ZAINTERESOWANIA I PRACA LUDZI W PODESZŁYM WIEKU

Proces starzenia się, praca zawodowa, twórczość naukowa i osiągnięcia społeczne człowieka w drugiej połowie jego życia muszą być rozpatrywane jako efekt czynników biologicznych i społecznych. Obecnie ludzie żyją dłużej niż w dawniejszych czasach. Zawdzięczamy to rozwojowi medycyny i poprawie warunków życia. E .Rosset w książce Trwanie życia ludzkiego daje syntetyczny obraz życia ludzi na przestrzeni wieków. Autor stwierdza, że dzieje ludzkości to dzieje wydłużania się życia człowieka. W epoce żelaza i brązu średnia długość życia człowieka wahała się w granicach dwudziestu lat. W starożytności ludzie żyli w przedziale wiekowym od dwudziestu do trzydziestu lat. W XIX wieku życie człowieka było już dłuższe, bo od 30 do 50 lat, a w XX wieku − od 40 do 75 lat. Wzrost długości życia trwa nadal, zawdzięczamy to osiągnięciom medycyny, wzrostowi kultury materialnej rodziny, równości społecznej oraz technicyzacji i urbanizacji. W ślad za wzrostem długości życia człowiek więcej czasu poświęca na pracę i wypoczynek. W 1900 roku człowiek pracował przeciętnie 32 lata i żył przeciętnie 16 lat po jej zakończeniu. W 1950 roku pracował 42 lata i 20 lat odpoczywał na emeryturze czy rencie. Obecnie człowiek pracuje około 35 do 40 lat, a odpoczywa około 20 lat. Ponad 54% Polaków po osiągnięciu wieku emerytalnego chce nadal pracować, przedłuża dotychczas wykonywaną pracę lub podejmuje ją w innej instytucji. Praca ludzi starych powinna być zgodna z ich umiejętnościami, zainteresowaniami, zdolnościami i zamiłowaniem. Może być kontynuacją wykonywanego zawodu. Bardzo często swoją pracę po przejściu na emeryturę kontynuują lekarze, nauczyciele, prawnicy, naukowcy, osoby duchowne. Ważnym warunkiem jest fakt, że praca powinna być pożyteczna dla innych [24−27].
By przybliżyć, jak ważną rolę odgrywa praca
w życiu człowieka można przywołać postać i dzieło Marka Tulliusza Cycerona. W 44 roku prz. Ch. Napisał traktat o starości Cato Maior de senectute, który zadedykował przyjacielowi Attykowi. Attyk miał wówczas 65 lat, a Cyceron 62 lata i wiele nieszczęśliwych przeżyć za sobą, takich jak: przerwaną karierę polityczną przez dyktaturę Cezara, śmierć córki Tullii. Wiek 62 lat w ówczesnych czasach był już zaliczany do starości. Był to okres, w którym Cyceron pisał traktaty filozoficzne i poświęcił się przede wszystkim pracy pisarskiej. Pisanie dawało mu zadowolenie satysfakcję i radość, pozwalało chociaż częściowo zapomnieć o przykrych przeżyciach „Praca nad książeczką tak była miła, że pozwoliła mi zapomnieć o wszystkich przykrościach starszego wieku, co więcej starość wydała mi się lekką, a nawet wprost przyjemną” [7, 8].

Ludzie starsi wkładają w swoją pracę dużo starań i ambicji, a osłabienie sprawności fizycznej nadrabiają wprawą i doświadczeniem. Wykonywana praca staje się źródłem nie tylko dochodów, ale i głębokiego zadowolenia. W 1998 roku, a więc przed dwudziestoma laty, ukazał się w amerykańskim czasopiśmie The Economist Publisher artykuł To idzie starość”. Amerykański rynek pracy zaczął odkrywać zalety starszych pracowników. W tym artykule opisano super wydajną bostońską firmę Vita Needle, w której przeciętny wiek pracownika to …73 lata. Właściciel Vita Needle − Fred Hartman zaczął zatrudniać emerytów, bo byli tańsi. Odkrył też, że są lepszymi pracownikami niż młodzi, bardziej odpowiedzialnymi, chętnymi i bardziej elastycznymi. Potrafią wszystko, a w razie potrzeby zastępują nieobecnego kolegę. Każdy ma własne klucze do zakładu − niektórzy, by uniknąć upału, przychodzą do pracy już bladym świtem. Właściciel firmy zmienił urządzenie miejsca pracy, by było im wygodniej. Szanuje ich letnie urlopy, koniecznie dostosowane do wakacji wnuków. Zatrudnienie starszych osób ma zalety, po pierwsze są solidni w pracy, po drugie po usamodzielnieniu się dzieci nic już nie odciąga ich od pracy do domu [28].

Z biegiem lat człowiek na sprawy, które dawniej uważał za ważne zaczyna patrzeć inaczej, a nawet je podważać. Praca zawodowa, zdrowie, możliwości zabezpieczenia ekonomicznego, wszystko to staje się mniej istotne niż w latach ubiegłych. Dla ludzi wierzących wiara, która przecież jest częścią składową życia człowieka na tym etapie, musi pogłębiać się i dojrzewać. Człowiek szuka syntezy swojego życia, szuka jego sensu i znajduje go w Bogu. To religia osobom wierzącym ukazuje pozaziemską, wieczną ojczyznę. Jest lekarstwem, które łagodzi lęk przed starością i przed zbliżającą się śmiercią [29].

W miarę, jak posuwasz się w życie, bacz, byś serce twoje wypełnił samą dobrocią i słodyczą. Wypleniaj zeń wszelką gorycz, usiłuj myśleć łagodnie o wszystkiem: o ludziach, o przeszłości, o życiu, nawet o cierpieniach, błędach i winach własnych i cudzych. Pamiętaj, że w sieci wydarzeń każdy ścieg był potrzebny: nawet ten, który źle był postawiony i musiał być odrobiony, służył nieraz w ręku Mistrza, kierującego twoim losem, za tło tkaniny do zakreślonego z góry wzoru, którego całość i misterne piękno danem ci będzie dopiero kiedyś oglądać na drugim brzegu i z odwrotnej strony” [30].

Piśmiennictwo

1. De Saint-Exupery A. Mały Książe. Warszawa: Instytut Wydawniczy PAX, 1976.

2. Jung CG. Sztuka życia. In: Jung CG. Rozmowy, wywiady, spotkania. Warszawa Wydawnictw KR, 1999.

3. Leclercq J. Szczyt. In: Radość zmierzchu. Warszawa: PAX 1978.

4. Blieweis T, Daim W, Gangl J et al. Wieczór życia. Poznań: Księgarnia Świętego Wojciecha, 1976.

5. Wiśniewska-Roszkowska K. Pochwała starości: Marki: Michalineum, 1994.

6. Wiśniewska-Roszkowska K. Starość jako zadanie. Warszawa: Instytut Wydawniczy PAX, 1989.

7. Cyceron Plutarch. Katon Starszy o starości. Pochwała starości. Warszawa: Unia Wydawnicza „Verum”, 1966.

8. Kowalski H. Spokój czy smutek? Koncepcja starości w pismach Marka Tulliusza Cycerona. Vox Patrum 2011;31:119-131.

9. Baszkiewicz J. Wielka rewolucja. Deklaracja praw. Nowa interwencja ludu. In: Baszkiewicz J. Historia Francji. Poznań: Ossolineum, 2001.

10. Mickiewicz A. Księga I Gospodarstwo. In: Mickiewicz A. Pan Tadeusz. Warszawa: Czytelnik, 1982.

11. Drabarek B, Falkowski J, Rowińska I. Szkolny słownik motywów literackich. Warszawa: Kram, 1998.

12. Prus B. Z pamiętnika starego subiekta. In: Prus B. Lalka. Warszawa: PIW, 1955.

13. Reymont W. Chłopi. Warszawa: Wyd. Zielona Sowa, 2000.

14. Jan Paweł II. List do osób w podeszłym wieku. Poznań: Pallotinum, 1999.

15. Księga Rodzaju, Księga Koheleta, Księga Psalmów, Księga Mądrości. In: Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Poznań – Warszawa: Pallotinum, 1980.

16. Jan Paweł II. Ludzie starsi w życiu społeczeństwa. List papieski do uczestników II Światowego Zgromadzenia poświęconego problemom starzenia się ludności. 3 kwietnia 2002, Watykan. L’Osservatore Romano, 2002;6:8-9.

17. Opiela M. Jan Paweł II słowem i życiem o starości i posłannictwie osób w podeszłym wieku. Rozprawy Społeczne 2015;4:42-47.

18. Moleszczak A. Wybrane poglądy Jana Pawła II o seniorach. Rozprawy Społeczne 2015;4:48-56.

19. Reveille JH. Starość – Popularny Wykład Fizjologji, Psychologji, Medycyny i Hygjeny Względnie do wieku starego. Lwów: Nakład Księgarni Polskiej, 1877.

20. Dyczewski L. Więzi miedzy pokoleniami w rodzinie. Lublin: Tow. Nauk. KUL, 2002.

21. Szatur-Jaworska B. Ludzie starzy i starość w polityce społecznej. Warszawa: Oficyna Wydawnicza ASPRA-JR, 2000.

22. Brzeziński M. O czci i szacunku wobec ludzi starych na kanwie listu do osób w podeszłym wieku Jana Pawła II. Roczniki Nauk o Rodzinie i Pracy Socjalnej 2012;4:253-266.

23. Ziomek-Michalak K. Znaczenie rodziny w starzeniu się i starości człowieka Roczniki Teologiczne. 2015;10: Nauki o Rodzinie 175-194.

24. Rembowski J. Demograficzno-społeczna problematyka starzenia się ludzkości. Człowiek stary w społeczeństwie i rodzinie. Praca i wypoczynek oraz twórcza predylekacja ludzi starych. In: Psychologiczne problemy starzenia się człowieka. Warszawa-Poznań: PWN, 1984.

25. Rosset E. Trwanie życia ludzkiego. Wrocław – Warszawa: Ossolineum, 1979.

26. Szukalski P. Trwanie życia osób starych w Europie na przełomie XX i XXI wieku. Gerontologia Polska 2003;2:55-62.

27. Kaczmarczyk M, Trafiałek E. Aktywizacja osób w starszym wieku jako szansa na pomyślne starzenie się. Gerontologia Polska 2007;4:116-118.

28. Can America’s workforce grow old gainfully? Publication: The Economist Publisher: The Economist Group Limited Date: Jul 23, 1998.

29. Deeken A. Jak się pięknie zestarzeć. Dojrzewanie wiary. Odnajdywanie wartości. In: Gdy przychodzi starość. Kraków: Wydawnictwo Apostolstwa Modlitwy, 1977.

30. Hartingh Z. Wieczorne blaski. Warszawa: Nakładem Kasy Przezorności i Pomocy Warszawskich Pomocników Księgarskich. Składy Główne, 1919.

Numery ORCID autorów:

Alicja Nasiłowska-Barud – 0000-0002-5707-2238

Małgorzata Barud – 0000-0002-3734-2421

Konflikt interesów:

Brak konfliktu interesów.

Adres do korespondencji

Alicja Nasiłowska – Baruch

Zakład Psychologii Klinicznej Uniwersytetu Medycznego

ul. Chodźki 7, 20-093 Lublin,

tel. 81-72-44-327.

e-mail: alicja.nasilowska-barud@umlub.pl

Nadesłano: 03.04.2019

Zaakceptowano: 12.07.2019